MENU

wtorek, 14 lipca 2015

lipiec czyli czas na wyjazd

Nadszedł lipiec a z nim fala upałów. Lipy pachną miodkiem podczas spacerów (w końcu należą do roślin miododajnych ;) ), a ja w tym miesiącu pełniłam rolę ...opiekunki trzyletniej chrześnicy. 

Rolę tę pełniłam w środy i czwartki. W te dni razem ze Staszkiem spędzaliśmy czas na zabawach, czytaniu bajek oraz innych przyjemnościach ;) 
Staszek skończył w międzyczasie 8 miesięcy, wszędzie go pełno! Potrafi już sam siadać z brzuszka :) Z siedzenia przechodzi na brzuszek:









Siedzieć potrafi całkiem długo, bawiąc się przy tym czymkolwiek. Pełza już po całym mieszkaniu ale jeszcze nie wstaje na nogi.


Za niedługo wyjeżdżamy nad morze. Nareszcie nadszedł czas odpoczynku w gronie rodziny :) Wybieramy się w jedno z miejsc, które odwiedziliśmy z mężem gdy byłam
w 5 miesiącu ciąży. Wtedy zwiedzaliśmy mierzeję Wiślaną: od granicy z Rosją (Piaski) do samego Gdańska. 

Na fali sentymentu chcemy pokazać Staszkowi miejsca w których był ale ich nie widział ;)

Wówczas jechaliśmy w ciemno, szukając noclegu na miejscu. Taki styl podróżowania wydaje mi się jednym z ciekawszych, mogliśmy dzięki temu zwiedzić sporo miejsc we własnym tempie, nie będąc uzależnionym od innych czy od odgórnego 'planu wycieczki'. 

w drodze nad morze zahaczyliśmy o Malbork


Zalew Wiślany

Widok z Wielbłądziego Garbu (najwyższego wzniesienia na Mierzei Wiślanej 48,5 m.n.p.m) na morze  
bywało naprawdę dziko ;)
latarnia w Krynicy Morskiej

rejs statkiem do Fromborka

wzgórze katedralne we Fromborku


kościół w Stegnie

przeprawa promem na Wyspę Sobieszewską

rezerwat Ptasi Raj



Mam nadzieję, że i tym razem pogoda dopisze :)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...